1

2

3

4

5

 

Opryszczka wargowa czyli mam wirusa

Opryszczka wargowa szpeci i nikt nie lubi, kiedy się pojawia. Odpowiedzialny za nią jest wirus opryszczki zwykłej typu 1, w skrócie HSV1. Uwaga – mają go prawie wszyscy dorośli! Przeciwciała przeciwko HSV1 wykrywa się u osiemdziesięciu procent dorosłych. Wirus, którym zakażamy się najczęściej w dzieciństwie, przebywa sobie w organizmie w postaci utajonej. Co nie znaczy, niestety, że niegroźnej. W sprzyjających warunkach (np. osłabienie odporności organizmu) objawi się nawrotem. Atakuje błony śluzowe, stąd jej obecność na wargach. Ponieważ jest to choroba wirusowa jednym z zaleceń w leczeniu opryszczki jest podanie leku antywirusowego. Można, oczywiście, zastosować preparaty zewnętrzne, ale opryszczka siedzi wewnątrz i tam warto toczyć z nią walkę. Zakażenie opryszczką jest niebezpieczne dla maluchów! Dlatego każdy, kto ma kontakt z małymi dziećmi i ma opryszczkę powinien udać się do lekarza. Także przed zabiegami medycyny estetycznej warto poradzić się lekarza specjalisty. Peelingi, mezoterapia czy inne zabiegi w salonach kosmetycznych mogą być przyczyną wystąpienia opryszczki – może to być na przykład uszkodzony naskórek. Lekarz może zalecić odpowiednią profilaktykę, która ustrzeże przed tego typu nieprzyjemnym problemem. Do lekarza należy udać się jak najszybciej po wystąpieniu pierwszych objawów – właściwa terapia może zahamować rozwój choroby.

Dysleksja – nie choroba, ale wymaga terapii

Najczęstszym zaburzeniem uczenia się jest właśnie dysleksja. W zależności od przyjętych kryteriów diagnostycznych może dotyczyć od 5 do 20% populacji (zarówno dzieci jak i dorosłych). Przyjmuje się określać, że dysleksja to zaburzenie rozwojowe. Jej przyczyny nie są dobrze poznane, ale mogą to być mikrouszkodzenia w czasie ciąży czy pierwszych miesiącach życia (albo nawet podczas porodu). Przyczyny mogą leżeć w genach. Może też wynikać z wad rozwojowych ośrodkowego układu nerwowego. Jak się objawiają te zaburzenia? W zaburzeniach językowych i w postrzeganiu wzrokowym, słuchowym i w ruchu oraz we wzajemnych powiązaniach tychże. Łączą się także z zaburzeniami pamięci. Jeśli nie podejmie się terapii odpowiednio wcześnie zaburzenia te pogłębiają się. Objawy można dostrzec jeszcze zanim dziecko pójdzie do przedszkola. Są to opóźnienia rozwoju mowy, niektórych funkcji poznawczych a nawet ruchowych. Dysleksję leczy się poprzez ćwiczenia neurologopedyczne. Mają one na celu wzmocnienie plastyczności mózgu. Nie ma tabletek na dysleksję, chociaż stosuje się niekiedy leki, ale ma to charakter wspomagający. Dysleksja często występuje razem z ADHD. Leczenie wspomaga się także kwasami omega-6 i omega-3. Trzeba zaznaczyć, że diagnoza – dysleksja – nie upoważnia do odpuszczenia pewnych aktywności. Wręcz przeciwnie, powinno być motorem do rozpoczęcia leczenia, które prowadzić może do poważnego ograniczenia zaburzeń.

Oczy – narząd szczególnej troski

Oczy są zwierciadłem duszy – to według poetów. Przeciętny zjadacz chleba nie poświęca im zbyt wiele uwagi, dopóki nie dotkną go jakieś problemy – krótkowzroczność czy zapalenie spojówek. A jednak należy traktować je ze szczególną troską i poddawać regularnym badaniom. Są bowiem choroby oczu bardzo podstępne, które nie dają w początkowej fazie objawów, które mogłyby wzbudzić niepokój. We wczesnej fazie dają się wykryć tylko przy pomocy specjalistycznego sprzętu. Jedną z takich chorób jest jaskra. Eksperci podkreślają, że jest to jedna z najczęstszych przyczyn ślepoty na świcie. Ale nie musi do niej prowadzić, o ile zostanie wykryta odpowiednio wcześnie. Tylko regularne badania okulistyczne mogą uchronić przed ostatecznymi konsekwencjami. Brak początkowych efektów usypia czujność. Pole widzenia zmniejsza się niepostrzeżenie, nerw uszkadza się stopniowo. Są określone czynniki ryzyka, które tym bardziej powinny skłaniać do badań. Należą do nich między innymi nadciśnienie tętnicze, przypadki jaskry u bliskich krewnych, migreny i problemy ze snem, zaburzenia krążenia (czego objawem mogą być m.in. zimne ręce i stopy). W Polsce czas oczekiwania na wizytę u okulisty może sięgać nawet pół roku. Jednak warto o nie powalczyć, ponieważ stawka jest wyjątkowo wysoka – wykrycie jaskry na czas może ocalić wzrok.

Wbrew pozorom łupież to nie tylko sprawa kosmetyczna

Łupież nie jest tylko kosmetycznym, uciążliwym defektem. To schorzenie, które ma charakter przewlekły i nawracający. Zalicza się je do grupy chorób łojotokowych. Według szacunków dotyczy mniej więcej 5-10% całej populacji. Najczęściej dotyka ludzi młodych. Przyczyny łupieżu nie do końca zostały poznane. Najprawdopodobniej ważną rolę odgrywa tu grzyb o wdzięcznej nazwie Malassezia spp. Grzyb ten jest częścią mikroflory skóry, ale pod wpływem wysokiej temperatury, łojotoku czy wilgoci ilość jego komórek się zwiększa i powstaje łupież. Inną przyczyną może być zbyt szybki okres odnowy naskórka, który prawidłowo zajmuje mniej więcej dwadzieścia osiem dni. Przy łupieżu skraca się nawet do tygodnia. Wtedy często zdarza się, że nowe komórki ulegają złuszczeniu zanim obumrą. Efektem tego są łuski w obrębie owłosionej skóry głowy. Łupież daje się leczyć, ale należy szukać szamponów, które mają substancje czynne działające na grzyby. Nie każdy kosmetyk będzie to potrafił. Najpewniej jest zawsze zacząć poszukiwania rozwiązań u dermatologa lub w aptece. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne ma w swoich zaleceniach konkretne substancje, które należy stosować w przypadku łupieżu. Oprócz substancji czynnych dobry szampon przeciwłupieżowy będzie też zawierał substancje łagodzące swędzenie i pielęgnujące włosy.

O potędze błonnika kilka słów

Zaparcia to tylko jeden z problemów, w którym pomóc może błonnik. To bardzo niepozorna rzecz, ten błonnik, a ma zaskakująco duży wpływ na funkcjonowanie całego przewodu pokarmowego. Co to w ogóle jest, ten błonnik? To kompleks substancji pochodzenia roślinnego. Nie ulega trawieniu przez enzymy naszego przewodu pokarmowego. Jest mieszaniną celulozy, hemicelulozy, pektyny, śluzy i gumy oraz ligniniy i kutyny. Może to brzmieć skomplikowanie, ale w rzeczywistości wystarczy wiedzieć, gdzie można go znaleźć. Otóż dużo jest go w kaszach, jak najmniej przetworzonych ziarnach, mąkach, owocach i warzywach, zwłaszcza strączkowych. Błonnik dobrze znają osoby odchudzające się – dzięki temu, że pęcznieje pod wpływem ciepła naszego organizmu daje uczucie sytości, a sam w sobie nie podwyższa wartości kalorycznej posiłków. Ponieważ pęcznienie związane jest z absorpcją wody, przy spożywaniu błonnika, zwłaszcza tego w suplementach, należy pamiętać o wypijaniu dużych ilości wody. Błonnik poprawia perystaltykę jelit i zapewnia regularność wypróżnień. Co więcej, wpływa także na obniżenie ciśnienia tętniczego.Jak zawsze, najlepiej przyjmować go po prostu w posiłkach, albo dodając do jedzenia otręby. Ostatecznie można stosować gotowe preparaty, które często oprócz błonnika zawierają też inne aktywne składniki wspomagające trawienie.

Wzmacnianie odporności i nie tylko

Odporności nie można zdobyć w jeden dzień, nie można połknąć jej w jednej tabletce ani wypracować ot tak, na zawołanie. Ale można ją wyćwiczyć i wesprzeć, zwłaszcza w okresach większej zachorowalności na różne infekcje. Odporności służy ruch – zwłaszcza na świeżym powietrzu, w każdych warunkach atmosferycznych. Stały, wyważony wysiłek to wsparcie dla całego organizmu. Odporność lubi także odpowiednie pożywienie – zróżnicowane, w odpowiednich ilościach i bogate w owoce i warzywa (jak najmniej przetworzone). Wsparciem dla organizmu, zwłaszcza dziecięcego, mogą być też preparaty dostępne w aptece, jak na przykład oleje z ryb, które są bogate w kwasy omega-3. Mają one tę zaletę, że wspomagają one także funkcjonowanie mózgu. Mają więc wpływ na koordynację, na pamięć i koncentrację czyli na to, co ma wpływ na naukę. Nienasycone kwasy tłuszczowe omeg-3 są składnikami, z których buduje się mózg i narząd wzroku. Jest to niezwykle ważny składnik i choć najlepiej wchłania się po prostu z pożywienia, można wspomóc się suplementem. Jednak przyjmować takie suplementy diety trzeba umiejętnie. To znaczy, że bardzo ważne jest, żeby najpierw wysycać organizm. W praktyce polega to na podawaniu przez trzy miesiące większej dawki kwasów omega-3. Później, kiedy organizm jest już odpowiednio nasycony, można przejść na mniejszą dawkę.

Jak przetrwać antybiotykoterapię

Można przyjąć, że nikt nie lubi poddawać się kuracji antybiotykami. Powszechnie znane są różne skutki uboczne takiego leczenia – grzybice, osłabienie, problemy ze strony przewodu pokarmowego. Czasami jednak nie ma innej możliwości, niż poddać się takiej terapii. Wtedy, w okresie osłabienia, konieczne jest wsparcie organizmu. Dotyczy to zarówno dorosłych jak i dzieci. Nie chodzi tylko o oszczędzanie się, niewykonywanie ciężkich prac, właściwe odżywianie, ale też o przyjmowanie probiotyków. Kiedy nie było ich jeszcze w użyciu zalecano spożywanie kefirów i jogurtów, ale obecnie lekarze uważają, że probiotyki dostępne w preparatach kupowanych w aptece są lepszym rozwiązaniem. Przede wszystkim zawierają bardzo sprecyzowaną liczbę bakterii konkretnych szczepów, takich, które działają najlepiej, a z drugiej strony ich działanie jest bardzo dobrze poznane. Te suplementy diety pozwalają otrzymać lub przywrócić naturalną florę bakteryjną w ludzkim przewodzie pokarmowym. Należy przyjmować je nie tylko podczas samego leczenia antybiotykami ale nawet do trzech tygodni po jego zakończeniu. Pozwoli to organizmowi szybciej wrócić do pełnego zdrowia. Preparaty te przydają się także podczas dalekich podróży w egzotyczne miejsca. Bakterie zawarte w tych suplementach regulują pracę jelit i wspomagają odporność organizmu.

Kaszel w infekcjach dróg oddechowych

Infekcje dróg oddechowych przydarzają się nam stosunkowo często i niemal każdemu. Znamy doskonale ich nieprzyjemne objawy. Jednym z podstawowych objawów infekcji dróg oddechowy jest kaszel. Żeby go właściwie leczyć trzeba go najpierw odpowiednio sklasyfikować ponieważ różne rodzaje kaszlu wymagają różnych działań. Kaszel może być z odkrztuszaniem wydzieliny, tak zwany mokry. Wtedy jest produktywny. Kaszel suchy jest nieproduktywny a do tego potrafi być niezwykle męczący. Długotrwały kaszel może powodować dalsze dolegliwości – ból głowy, brzucha czy klatki piersiowej. Bywa, że jeśli jest intensywny to powoduje nawet wymioty. Suchy kaszel, nasilający się nocą nie pozwala na sen, a tym samym nie pozwala na regenerację, co akurat w chorobie jest szczególnie ważne. Jest więc kaszel sporym problemem i wyzwaniem. Warto z nim walczyć i redukować jego natężenie stosując odpowiednie leki. Zwłaszcza, jeśli to może zapewnić spokojny sen w nocy lub w przypadku dzieci. Przy czym – uwaga – leków tych nie wolno podawać w przypadku kaszlu mokrego. Wtedy podawane są leki ułatwiające wykrztuszanie, które absolutnie nie hamują kaszlenia. W przypadku leków wykrztuśnych trzeba też pamiętać, żeby ostatnią dzienną dawkę leku przyjąć kilka godzin przed udaniem się spać. Inaczej kaszel może nie pozwolić na sen.

Terapia ciepłem czyli leczenie może być przyjemne

Terapia ciepłem stosowana była od najdawniejszej starożytności. Zalecano kąpiele w ciepłych źródłach, okładanie rozgrzanymi kamieniami itp. Jak to działa? Dlaczego rozgrzane mięśnie tak dobrze odpoczywają? Dzieje się tak dlatego, że pod wpływem ciepła naczynia krwionośne rozszerzają się, dzięki czemu mięśnie stają się lepiej ukrwione, otrzymują więcej tlenu i szybciej się regenerują a ich napięcie się zmniejsza. Zauważono, że ciepło łagodzi niektóre dolegliwości bólowe. Nie należy tego lekceważyć, ponieważ jest to terapia, którą z łatwością można zastosować samodzielnie w domu – ciepłe kąpiele, rozgrzewający termofor i na przykład rozgrzewające plastry. W aptekach i sklepach można kupić różne ich rodzaje. Warto poszukać takich, która nie tylko dają wrażenie ciepła, ale rzeczywiście rozgrzewają. Zwykle nakleja się je bezpośrednio na skórę, ale w niektórych wypadkach można nosić je na jedną warstwę ubrania. Plastry, które wnikają w głąb ciała potrafią przynieść ulgę w bólach placów, krzyża, bólach reumatycznych. Z jednym trzeba uważać – są rodzaje bólu, które lepiej zareagują na zimno niż na rozgrzanie. Są też takie stany chorobowe, które terapię ciepłem w ogóle wykluczają. W przypadku wątpliwości warto zapytać rehabilitanta lub lekarza. Jednak zdecydowana większość może z tej bardzo przyjemnej formy terapii korzystać bezpiecznie.

Wzdęcia to tylko pozornie mały problem

Wzdęcia to jedna z najczęściej występująca dolegliwość przewodu pokarmowego, obok bólów brzucha i zaparć. Do tego w naszej kulturze objawy, jakie towarzyszą gromadzeniu się gazów w jelitach są uznawane za niegrzeczne i są krępujące. Bardzo wiele osób wstydzi się wspominać o tym lekarzowi, traktując je zresztą jako objaw mało istotny. A że nie jest to problem mały świadczą dane statystyczne: uważa się, że od 20% do 45% osób mieszkających w Polsce cierpi w pewnym okresie życia na przykre dolegliwości związane z nadmierną ilością gazów. Zdrowy człowiek ma około 150-200ml gazów w przewodzie pokarmowym. Skąd się tam biorą? Z połykanego powietrza, z fermentacji bakteryjne, z reakcji chemicznych zachodzących w jelitach. Wpływ na to ma stosowana dieta, ilość i rodzaj bakterii zasiedlających przewód pokarmowy. Gazy można spróbować ograniczyć zmieniając dietę, co wymaga cierpliwości i nie zawsze jest możliwe. Wzdęcia można łagodzić także środkami dostępnymi w aptece. Niektóre z nich przyśpieszają usuwanie gazów zmniejszając napięcie powierzchniowe filmu śluzowego w jelicie. Gaz uwalnia się wtedy z małych pęcherzyków, które są w śluzie. Te wolne pęcherzyki gazu wchłaniają się w jelita albo są usuwane dzięki ruchom perystaltycznym. To jest o tyle dobre rozwiązanie, że nie drażni przewodu pokarmowego, nie ma wpływu na trawienie ani na wchłanianie substancji z przewodu pokarmowego.